Robisz setki zdjęć, obrabiasz i… co dalej? Zostają na dyskach na wieczne zapomnienie? Jeśli tak, to wskakuj do wpisu i przekonaj się, dlaczego warto to zmienić.
Dlaczego warto drukować zdjęcia?
Dla tych 10 powodów!
1. bo chcesz zachować w pamięci te dobre momenty, tak?
Wiesz, jak miło będzie patrzeć każdego dnia na zdjęcia ze wspólnych wypadów za miasto? Jak fajnie wspominać wszystko to, co wtedy się wydarzyło?
Jasne, nie potrzebujesz do tego zdjęć, bo wspomnienia masz przecież w głowie. Tylko że pamięć jest ulotna!
Jeśli chcesz mieć pewność, że te najważniejsze chwile zawsze będą jak żywe – otocz się nimi, niech staną się częścią Twojej codzienności. Psssst, dobre momenty składowane gdzieś tam na dysku się nie liczą!
2. bo zdjęcia z dysku mogą… zniknąć!
Wyobraź sobie, że masz setki fajnych zdjęć na komputerze, ale nagle coś się dzieje. Albo coś źle klikasz i nagle te wszystkie zdjęcia znikają. Lub wylewasz kawę na komputer i trafia go szlag.
Najsłabszym ogniwem jest człowiek, ale technika też czasami zawodzi. Dyski się psują, atakują je wirusy, nawet się gubią. Nie życzę Ci tego, ale przecież jest różnie. Fajnie jest mieć pewność, że nawet jeśli tfutfutfu coś złego się stanie z Twoim sprzętem, to Twoje zdjęcia nie znikną.
3. bo zdjęcia robisz po to, żeby je oglądać
A jak już przy dysku jesteśmy, to powiedz mi, czy regularnie oglądasz swoje zdjęcia na komputerze? Pliki na dysku tak trochę jakby nie istnieją. Niby są, ale założę się, że już nawet nie pamiętasz, że je tam masz, ani co znajduje się pod nazwą IMG_20230123_082576, albo w tajemniczym folderze o nazwie Zdjęcia 2022.
I czy po to właśnie siedzisz w każdej wolnej chwili w Lightroomie, żeby chwilę później te wychuchane przez Ciebie zdjęcia, najlepsze z najlepszych, utknęły w najciemniejszym kącie dysku?
Wydrukowane zdjęcia są jak wisienka na obróbkowym torcie, nie zapominaj o tym!
4. bo wciągają niczym najlepszy serial
Czujesz motyle w brzuchu, kiedy bierzesz do ręki album ze zdjęciami? Już Ci mówię, dlaczego tak właśnie się dzieje.
Po pierwsze, dlatego, że do druku zawsze wybierasz te najważniejsze, najcenniejsze i najbardziej udane fotografie. Te, z których jesteś najbardziej dumna!
A po drugie, drukujesz tylko te zdjęcia, które tworzą zamkniętą historię.
Czyli na przykład nie wywołujesz wszystkich, które zrobiłaś w trakcie wakacyjnego wypadu, tylko tak je dobierasz, żeby stanowiły atrakcyjną całość. W ten sposób taki album z wakacji oglądasz z wypiekami na twarzy, a nie raz po raz ziewając, gdy przeglądasz dziesiątki podobnych ujęć na komputerze.
5. bo pomagają Ci się rozwijać
Szczególnie wtedy, gdy wracasz do zdjęć, które zrobiłaś w poprzednich latach i je analizujesz.
Czy cały czas robisz tylko portrety, a może widzisz już większą różnorodność? Zdjęcia są tylko ładnymi obrazkami, czy mówią coś więcej o osobach, które na nich są? A może dzisiaj do zrobienia tego konkretnego ujęcia podeszłabyś zupełnie inaczej?
Gdy oglądasz swoje zdjęcia, to jak na dłoni widzisz, jak z roku na rok wyrabia się Twoje fotograficzne oko. No i jak coraz lepiej radzisz sobie z selekcją, czyli z wyborem tych najlepszych.
NA DOBRY START - 30 MINUT Z LIGHTROOMEM
Wskakuj na kreatywną rozgrzewkę i w 30 minut zrób z Lightrooma miejsce, do którego będzie Ci się chciało wracać. A przy okazji sprawdź, czy jest nam po drodze.
Bezpłatna wejściówka po zapisie na newsletter.
03
6. bo dzięki temu robisz lepszą obróbkę
Tak, to też super sposób, żeby przekonać się, jak w praktyce wygląda Twoja obróbka!
Dlatego za każdym razem, gdy będziesz oglądała swoje wydrukowane zdjęcia, zwracaj uwagę na kolory, kontrasty i na to, co dzieje się w ich najjaśniejszych i najciemniejszych partiach. I wyciągaj z tego wnioski.
Zdjęcia, które wydrukowałaś, dość mocno różnią się od tego, co widzisz na ekranie swojego monitora? W takim razie to czas, żeby pomyśleć o jego kalibracji.
7. bo przywołują wspomnienia
A powiedz, masz na półce album, który kiedyś zrobili dla Ciebie rodzice? Lubisz do niego wracać? Tak samo chętnie do zdjęć z dzieciństwa będą wracać Twoje dzieci.
Te zdjęcia nie muszą być doskonałe. Nie muszą być nawet zrobione aparatem, te zrobione telefonem też są OK. Ważne jest to, aby były i żeby oddawały klimat wspólnie spędzonego czasu.
Zadbaj tylko o to, żebyś na tych zdjęciach znalazła się i Ty, ok?
8. bo gdy je oglądasz – puchniesz z dumy!
To uczucie, kiedy patrzysz na swoje zdjęcia i myślisz: oszzz, serio? To ja je zrobiłam?
Ołjessss, wydrukowane zdjęcia to namacalny dowód na to, jak super moc posiadasz! Bo przecież, gdyby nie Ty, to ta chwila już dawno odeszłaby w zapomnienie. A tak istnieje i to nie tylko w Twojej pamięci.
Dlatego, jeśli kiedykolwiek będziesz miała słabszy dzień i chciała rzucić fotografię i tę całą obróbkę w najciemniejszy kąt – wyciągnij swoje zdjęcia i zobacz, jaką drogę z nimi przeszłaś. I przypomnij sobie, dlaczego robisz to, co robisz.
A najlepiej to sobie spisz, tak jak ja tutaj.
9. bo doskonale dekorują przestrzeń
Czujesz, że Twoim wnętrzom brakuje charakteru? Twoje zdjęcia pomogą to zmienić!
Możesz wydrukować je w dużym rozmiarze i zrobić z nich na ścianach swoją własną prywatną galerię. Możesz przypiąć je do tablicy korkowej lub co fajniejsze stop klatki przyczepić magnesem do lodówki. Możesz też powiesić je na sznurku jak girlandę.
Niech wszystkie zdjęcia, którymi udekorujesz swój dom, opowiadają o Tobie i o tym, co jest dla Ciebie ważne. I tworzą klimat, który mówi: to jest moje miejsce!
10. bo to najlepszy ever prezent
I tu robimy fajne nawiązanie do punktu 1, bo przecież chcesz, żeby te wszystkie fajne momenty, które przeżyłaś, zostały nie tylko w Twojej pamięci, ale też w pamięci osób, z którymi je dzieliłaś, prawda?
Stąd pomysł: podaruj im zdjęcie, które będzie im o tym przypominać. W pięknej ramce, może też z osobistą wiadomością? To, że to zdjęcie sama zrobiłaś i obrobiłaś sprawi, że prezent będzie dla nich jeszcze cenniejszy!
To jak, już wiesz, dlaczego warto drukować zdjęcia? A może coś jeszcze dodałabyś do tej listy?
KURS: OGARNIJ LIGHTROOMA
Z tym kursem poukładasz całą swoją pracę ze zdjęciami w 6 tematycznych krokach. Poznasz narzędzia, ogarniesz proces obróbki i zaczniesz ją (wreszcie) robić z głową, a nie metodą prób i błędów.
Bo Lightroom jest fajny, serio. Zwłaszcza kiedy wiesz, co robisz. I po co.

