... ale spokojnie możesz do mnie mówić Ruda.

Fotografuję, uczę obróbki i udowadniam, że Lightroom jest fajny.

Pomagam fotografkom, ale też kobietom, które wcale nie chcą nimi zostać. Bo każda z nich mierzy się dokładnie z tymi samymi problemami: jak ruszyć z miejsca? W którą stronę iść z obróbką? “Już wystarczy, czy coś jeszcze trzeba dodać?”

Opowiadam o Lightroomie i pokazuję co i jak w taki sposób, że nagle ten temat z absolutnie-nie-do-ogarnięcia staje się tematem wow! A obróbka zdjęć wreszcie zaczyna dawać świetne efekty i całe mnóstwo frajdy.

aparat to przedłużenie mojej ręki

aparat to przedłużenie mojej ręki

Dzieci ganiające za psem. Mała dziecięca łapka ściskająca dużą dziadkową dłoń. Promień słońca wpadający na pokryty okruszkami stół. Dosłownie każda z tych chwil warta jest tego, aby zatrzymać ją w pamięci na zawsze. I na zdjęciach też!

A powiedz, ile razy złapałaś się na tym, że samo zrobienie zdjęcia to za mało? Że te wszystkie super momenty, z których przecież tak bardzo byłaś dumna, gdy wciskałaś spust migawki, jakby straciły swoją moc? I przez to, zamiast trafić do druku – lądowały w najciemniejszym kącie Twojego dysku?

A przecież miejsce zdjęć jest zupełnie gdzie indziej!

Gdzie? No jasne, że w rodzinnych albumach i na ścianach domowych galerii. Również Twoich klientów, bo założę się, że chodzi Ci po głowie myśl, żeby zamienić swoją pasję w pracę i zacząć robić zdjęcia nie tylko swoim bliskim, ale też innym osobom.

Tylko, żeby tam trafiły i nawet po latach przywoływały uśpione wspomnienia chwil, zapachów i smaków – musisz podkręcić je w obróbce: uporządkować kompozycję, dopracować kolory, użyć pędzla, podkręcić krzywe, zadbać o klimat i… Voilà! Masz zdjęcia, które opowiadają historie, i od których trudno oderwać wzrok!

Już widzę, jak przebierasz trampkami, żeby pochwalić się nimi przed całym światem. Skąd ta pewność? Bo przerobiłam to na własnej skórze.

 

 

Czarno-biały początek

Czarno-biały początek

Co najbardziej pamiętasz ze swojego dzieciństwa? Ja widzę małą dziewczynkę, która z wypiekami na twarzy wertuje stare, rodzinne albumy. Czarne karty po brzegi wypełnione fotografiami. Szeleszczące, czasem ciut przedarte przekładki. I te fikuśne kartonowe rogi, po których zawsze poznawałam, kto wyklejał poszczególne strony.

Lubiłam oglądać to, co działo się na zdjęciach. Lubiłam poznawać historie, które opowiadały. Ale tak najbardziej ciągnęło mnie do tej charakterystycznej, analogowej czerni i bieli. Mocnego kontrastu. Intensywnego ziarna. Oszzzz, nawet dzisiaj mam ciary jak o tym pomyślę!

Fotografia pojawiła się w moim życiu zupełnie naturalnie wraz z narodzinami mojej córki. To był baaardzo intensywny czas. Również fotograficznie. Tylko co z tego, że czułam, że łapię fajne momenty, skoro to, co widziałam po zgraniu zdjęć na komputer, nijak się miało do tego, jak chciałam je widzieć w swoich albumach?

I wtedy na mojej drodze stanął Lightroom 3!

Trudne mieliśmy początki, oj trudne, ale gdzieś głęboko pod skórą czułam, że to właśnie obróbka pomoże mi wydobyć ze zdjęć historie, które uwieczniałam.

Zaczęłam szukać informacji. Nie było łatwo, bo internet i księgarnie świeciły pustkami w tym temacie. A gdy już coś znalazłam, co drugie zdanie czytałam po trzy razy, żeby zrozumieć, o co właściwie chodzi. Przez to wszystko czułam się trochę tak, jakbym chciała zrobić z Lightrooma doktorat, a nie wyciągnąć z jego suwaków swój obróbkowy ideał :).

To był też czas, gdy zrozumiałam, że obróbka nie może być losowa. Że musi podążać za tym, co dzieje się na zdjęciu, bo tylko wtedy ma ono szansę wzbudzić emocje i zatrzymać na dłużej. I że więcej – wcale nie znaczy lepiej!

Cały czas się uczyłam i eksperymentowałam. Eksperymentowałam i uczyłam. Aż w końcu dziewczyny, z którymi na forach fotograficznych dzieliłam się swoimi czarno-białymi zdjęciami, zaczęły reagować na nie mniej więcej tak: „Wow! Ruda! Twoje B&W jest super! Jak je zrobiłaś?”

Wiedza, którą wtedy zdobyłam, aż się prosiła, by puścić ją dalej w świat. Dlatego zaczęłam prowadzić blog, a potem kursy online. I udowadniać, że Lightroom jest fajny :).

Ruda, a co Ty wiesz
o fotografii?

Ruda, a co Ty wiesz o fotografii?

Mogłabym pochwalić się wyróżnieniami na PhotoVogue, National Geographic i na kilku międzynarodowych konkursach, w których brałam udział (i byciu jurorką na innych). Opowiedzieć Ci o mojej drodze od kursantki do instruktorki na Akademii Fotografii Dziecięcej. O latach praktyki i całym mnóstwie zdjęć, które zrobiłam, gdy byłam fotografką na pełen etat. Również o tych, których bohaterami (chcąc czy nie :)) stała się moja rodzina.

Jednak nie to jest najważniejsze. Najważniejsze są obróbkowe efekty moich kursantek, którym przez te wszystkie lata pomogłam ogarnąć Lightrooma.

Pękam z dumy, gdy patrzę na coraz lepsze zdjęcia moich kursantek!

To dla nich stworzyłam zamkniętą grupę, w której codziennie na dzień dobry przybijamy wirtualną piątkę i rozmawiamy o obróbce i Lightroomie. Tam im pomagam, rozwiewam wątpliwości i odpowiadam na pytania.

Nadal fotografuję, ale równie wielką frajdę sprawiają mi obróbkowe sukcesy dziewczyn, które uczę. Uwielbiam chwile, gdy widzę jak Lightroom z tematu absolutnie-nie-do-ogarnięcia staje się tematem wow i towarzyszem każdej ich fotograficznej przygody. To wszystko daje mi takiego powera do działania, że wiadro z kawą może się schować! :).

Chodź, Tobie też pokażę zakamarki Lightrooma i prostą drogę do super obrobionych zdjęć!

Masz ochotę na mały interaktywny quiz z przymrużeniem oka?

Jesteś ciekawa, czy nadajemy na tych samych falach? Zaznacz swoje odpowiedzi i kliknij guzik, który znajdziesz pod testem, a zobaczysz, jak odpowiadałam ja i co z tego wynika :).

1. Jak najchętniej spędzasz wolny czas?

A. Szwendam się po górach, lasach, polach.

B. Razem z kumpelami szaleję w miejskiej dżungli w rytmie tanecznych hitów.

C. Jak to, co robię w wolnym czasie?! Scrolluję FB i Instagram. Znasz bardziej wciągające zajęcie?

D. Obmyślam plan podboju wszechświata. To przecież jasne!

2. Jaka jest Twoja pierwsza myśl o poranku?

A. Jeszcze tylko słit focia na Insta i mogę wstawać.

B. Poranek? Taka pora dnia nie istnieje!

C. Nie mów do mnie przed pierwszą kawą!!!

D. Pędzę, lecę, gonię!

3. Kto jest dla Ciebie najważniejszy na świecie?

A. No kto jest najważniejszy dla Pańci? Jasne, że mój zwierz!

B. Moja rodzinna ferajna. Chociaż pewnie nigdy nie zdobędę tytułu Matki i Żony Roku, to i tak ich uwielbiam :).

C. Moje psiapsióły, z którymi wyruszyłabym na podbój świata! Bez nich zanudziłabym się na śmierć.

D. Ja sama. Czas spędzony sam na sam ze sobą kocham ponad wszystko.

4. Jaki jest Twój ulubiony kolor?

A. Rudy! Chociaż nie, cofam, rudy to nie kolor – to stan umysłu!

B. Black and White, to przecież oczywiste.

C. A po co się ograniczać? Biorę wszystkie.

D. Złoty, najlepiej od stóp do głów!

5. Jakiego programu używasz do obróbki zdjęć?

A. Tylko i wyłącznie Lightroom. W końcu Lightroom jest fajny, co nie? :).

B.Póki co – Photoshopa, ale kusi mnie ten Lightroom, oj kusi...

C. Lightroom! Już trochę umiem, ale nadal szukam odpowiedzi na wiele pytań.

D. Dopiero zaczynam obróbkowe love.

6. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?

A. Słodycze - w każdej postaci i ilości.

B. Zjem wszystko, byleby tylko ktoś mi to jedzenie podstawił pod nos.

C. Za kanapkę z tuńczykiem dam się pokroić!

D. Na śniadanie poproszę quiche lorraine, na obiad soupe à l’oignon, a na deser creme brulee.

Bomba, bo coś czuję, że jesteśmy pokrewnymi lightroomowymi duszami! 

Dlatego jeśli chcesz, abym pomogła Ci uporządkować to, co już wiesz, uzupełniła to, czego nie wiesz, a także podpowiedziała co jeszcze warto znać, aby praca w Lightroomie stała się dla Ciebie prawdziwą przyjemnością – wpadaj do lightroomowego newslettera:

A jeśli do kompletu masz ochotę na całe mnóstwo fajnych obróbkowych podpowiedzi, inspiracji i zwykłego babskiego wsparcia – spotkajmy się na Instagramie. Za każdym razem, gdy oznaczysz swoje zdjęcia hasztagiem #lightroomjestfajny – wpadnę do Ciebie i przybiję piątkę, do zobaczenia :).

Ściskam,

Ruda

lightroom kurs on line

Photoshop jest super, ale przyznaj sama, że przy masowej obróbce nie zawsze się sprawdza, prawda? 

Jeśli obrabiasz dużo zdjęć i chcesz zauważalnie przyspieszyć całą swoją obróbkową pracę – nauka Lightrooma to baaardzo dobry pomysł. Zacznij od zapisania się do lightroomowego newslettera i jak cytrynę wyciskaj wskazówki, które w co drugą środę znajdziesz na swoim mailu:

A jeśli do kompletu masz ochotę na całe mnóstwo fajnych obróbkowych podpowiedzi, inspiracji i zwykłego babskiego wsparcia – spotkajmy się na Instagramie. Za każdym razem, gdy oznaczysz swoje zdjęcia hasztagiem #lightroomjestfajny – wpadnę do Ciebie i przybiję piątkę, do zobaczenia :).

Ściskam,

Ruda

Ach jak Ci zazdroszczę bycia w tym właśnie miejscu! 

Wiesz dlaczego? Bo teraz każda wskazówka pchnie Twoje umiejętności do przodu. Mam ich dla Ciebie całe mnóstwo, a więc wpadaj do lightroomowego newslettera i i jak cytrynę wyciskaj moje podpowiedzi, które w co drugą środę znajdziesz na swoim mailu:

A jeśli do kompletu masz ochotę na całe mnóstwo fajnych obróbkowych podpowiedzi, inspiracji i zwykłego babskiego wsparcia – spotkajmy się na Instagramie. Za każdym razem, gdy oznaczysz swoje zdjęcia hasztagiem #lightroomjestfajny – wpadnę do Ciebie i przybiję piątkę, do zobaczenia :).

Ściskam,

Ruda

Bomba, bo bardzo dobrze wiem, że obróbkowe love na każdym etapie nauki potrafi dać całe mnóstwo frajdy! 

Dlatego nie przejmuj się, że dopiero zaczynasz, bo zobaczysz, że już za chwileczkę, już za momencik… :). Jeśli nadajemy na tych samych falach i chcesz ze mną rozpocząć swoją lightroomową przygodę – zacznij od zapisania się do lightroomowego newslettera:

A jeśli do kompletu masz ochotę na całe mnóstwo fajnych obróbkowych podpowiedzi, inspiracji i zwykłego babskiego wsparcia – spotkajmy się na Instagramie, do zobaczenia :).

Ściskam,

Ruda