Jak robić lepsze zdjęcia (od ich zrobienia po obróbkę w Lightroomie)

jak robić lepsze zdjęcia
obróbka zdjęć w lightroom classic
aktualizacja wpisu: 14.06.2026
Wyobraź sobie, że siedzimy razem przy kawie w mojej ulubionej Coście. Ty opowiadasz, że uwielbiasz robić zdjęcia, ale czasem masz wrażenie, że czegoś im brakuje. Że niby wszystko jest: aparat, chęci i pomysł, ale… efekt nigdy nie jest taki, jak w Twojej głowie.

Biorę łyk kawy i mówię: Dobra, to dziś pogadamy o tym, jak robić lepsze zdjęcia. I o tym, że problem często nie leży tam, gdzie myślisz.

01. światło to Twój najlepszy przyjaciel

Zanim w ogóle zaczniesz myśleć o kompozycji i o ustawieniu aparatu – popatrz na światło. Skąd pada? Jakie jest? Jak maluje scenę, którą chcesz sfotografować? Jeśli chcesz zrobić portret, to co robi z twarzą?

I wcale nie chodzi o to, żeby tego światła było dużo, chodzi raczej o kierunek jego padania. Bo zobacz, gdy źródło światła jest z przodu – spłaszcza. Gdy pada z góry – rzuca niezbyt korzystne cienie pod oczami i nosem.

W większości fotograficznych sytuacji najlepsze światło to takie, które pada z boku. Szczególnie jeśli chcesz zrobić portret. Takie boczne światło (a dokładniej: z boku pod kątem około 45° względem osi obiektywu) najpiękniej maluje twarz i dodaje jej głębi tworząc tzw. światłocień.

Co prawda mówi się, że najpiękniejsze światło w ciągu dnia masz tuż po wschodzie i tuż przed zachodem słońca (to tzw. złota godzina) i tuż przed wschodem i po zachodzie (to tzw. niebieska godzina), ale to wcale nie znaczy, że tylko wtedy możesz fotografować. Dużo ważniejsze jest to, jak wykorzystasz to światło. 

Okno w pochmurny dzień, światło sączące się spomiędzy żaluzji, nocna lampka oświecająca rodzica czytającego dziecku bajkę na dobranoc, czy nawet ostre wakacyjne słońce – to wszystko potrafi być doskonałym źródłem światła. A im bardziej kreatywny sposób jego wykorzystania, tym ciekawsze zdjęcie.

Aha, w miarę możliwości fotografuj w naturalnym świetle.

jak robić lepsze zdjęcia - światło

02. … dlatego naucz się je zapisywać!

Założę się, że nieraz widziałaś przed sobą pięknie oświetloną scenę, którą chciałaś sfotografować, a która jednak po zrobieniu zdjęcia wyglądała baaardzo przeciętnie. A już na pewno nie miała w sobie tej magii, którą widziałaś w realu.

To wszystko dlatego, że dobre światło to połowa sukcesu. Drugą połową jest to, czy uda Ci się je dobrze zapisać za pomocą aparatu.

I tu właśnie całe na biało wchodzą parametry trójkąta ekspozycji: przysłona, czas naświetlania i ISO.

Każdy z tych parametrów robi coś zupełnie innego. Przysłona kontroluje ilość wpadającego światła i wpływa na głębię ostrości na zdjęciu. Czas naświetlania decyduje o tym, czy ruch na Twoim zdjęciu będzie zamrożony czy rozmazany. ISO to inaczej czułość matrycy na światło – im wyższe, tym więcej ziarna na zdjęciu. Ale razem robią mega ważną rzecz: decydują o tym, ile światła i ile szczegółów zostanie zapisanych w pliku zdjęcia.

Dlaczego to jest takie ważne, żebyś nauczyła się pracować z tymi parametrami.

Po pierwsze dlatego, że chcesz tę całą magię oddać na zdjęciu. Gdy pozwolisz aparatowi decydować w tym temacie (np. przechodząc w tryb automatyczny), to on to światło uśredni. Bo aparat nie rozumie, co fotografujesz i jaki efekt chcesz osiągnąć. On po prostu mierzy światło i próbuje sprowadzić fotografowaną scenę do czegoś, co uznaje za średnio jasne.

A po drugie, umiejętne dobranie przysłony, czasu i ISO pomoże Ci zarejestrować na zdjęciu całą masę detali w najjaśniejszych i najciemniejszych partiach zdjęcia. To jest szczególnie ważne, gdy fotografujesz w mocno kontrastowych warunkach (czyli gdy jest zarówno dużo światła, jak i dużo cienia).

Poprawne naświetlenie zdjęcia to nie jest tylko decyzja o tym, czy będzie ono jasne czy ciemne. Bo przecież później będziesz chciała obrabiać te zdjęcia w Lightroomie. Bez zapisania w ich plikach kluczowych informacji o tym, co dzieje się w cieniach i w światłach – nie uda Ci się ich później odzyskać w obróbce. A stąd już tylko pół kroku do wypalonych białych i czarnych plam…

I jeszcze jedna podpowiedź: rób zdjęcia w formacie RAW.

NA DOBRY START - 30 MINUT Z LIGHTROOMEM

Wskakuj na kreatywną rozgrzewkę i w 30 minut zrób z Lightrooma miejsce, do którego będzie Ci się chciało wracać. A przy okazji sprawdź, czy jest nam po drodze.

Bezpłatna wejściówka po zapisie na newsletter.

04

03. nie dużo, a różnorodnie

Bardzo dobrze pamiętam swoje fotograficzne początki i to, że każde zdjęcie, które wtedy zrobiłam był portretem. Moje albumy bardzo szybko wypełniły się twarzą mojego dziecka, ale… to tyle. Nie było żadnego zdjęcia, które pokazywałoby coś więcej.

A przecież ja sama, gdy wracam do zdjęć z dzieciństwa, najbardziej lubię oglądać te, które nie tylko pokazują moją twarz, ale coś o mnie mówią. Jaka byłam, co lubiłam robić, jak spędzałam swój czas. Na których widać rodzinny dom, mój pokój, zabawki i interakcje z bliskimi ludźmi.

Dlatego w pewnym momencie postawiłam robić bardziej różnorodne zdjęcia.

Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Dlatego, żeby ułatwić sobie to zadanie, to za każdym razem, gdy wyciągałam aparat – jak mantrę powtarzałam sobie w głowie: szeroki kadr, portret i detal. Zresztą robię to do dziś ;).

I Tobie też to radzę, bo zobacz:

szerokie kadry idealnie pokazują kontekst

W ten sposób możesz pokazać piękno miejscówki, malowniczy zachód słońca, albo pokój dziecka. Oczywiście w połączeniu z tym dzieckiem lub innymi osobami, które fotografujesz. Nie skupiaj się tu jednak na tym, żeby pokazać ich twarze, czy emocje. Raczej umieść ich w określonych okolicznościach.

Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale ten rodzaj zdjęć najpiękniej przywołuje wspomnienia.

w portretach zbliżasz się do emocji

A jeśli jeszcze uda Ci się pokazać portretowane osoby poprzez kontrast, np. babcia z wnukami, rodzice z dziećmi, portret rodzeństwa – to już w ogóle super!

Nie skupiaj się jednak tylko na takich ujęciach, gdy osoby patrzą prosto w obiektyw. Portrety pozowane są super, ale te złapane podczas spontanicznych chwil, gdy na twarzach ich bohaterów maluje się cała masa przeróżnych emocji – mówią o nich duuużo więcej.

detale dopowiadają historię

Dlatego rób zdjęcia umorusanym buziom, splecionym dłoniom i porozrzucanym zabawkom. Zerwanym kwiatkom i plastrom na nodze – też. Te wszystkie detale, wplecione w pozostałe zdjęcia sprawią, że nawet najzwyklejsze codzienne chwile, bardzo mocno zapadną w pamięć.

Swoją drogą, te trzy rodzaje zdjęć świetnie wyglądają zestawione w kolaż. Tak, taki kolaż też możesz zrobić w Lightroomie, spróbuj.

04. dobre zdjęcie zawsze opowiada jakąś historię

Zdjęcia podobają nam się nie tylko dlatego, że są doskonałe technicznie i pokazują piękne miejsca – tylko dlatego, że mają w sobie to „coś”.

To „coś”, to jest właśnie ta historia.

I wcale nie musi być ona jakaś spektakularna. Przyklejone do kapci klocki, żeby chodzić „na obcasach”. Śpiący maluch razem z domowym zwierzakiem. Lub tak, jak na zdjęciu poniżej, najlepsza ever zabawa dziewczynek, gdy mama nie patrzy (tak, ta zabawa skończyła się małym remontem, ale warto było).

Wystarczy, że przed naciśnięciem spustu migawki zastanowisz się, dlaczego chcesz zrobić to zdjęcie, co chcesz nim opowiedzieć, jakie emocje wzbudzić i… pstryk! Swoją drogą, takie podejście do fotografowania baaardzo pomoże Ci w obróbce zdjęć w Lightroomie, ale o tym za chwilę.

A jeśli szukasz inspiracji – zajrzyj do wpisu: Projekt fotograficzny – jak zacząć, nie odpuścić i ogarnąć w Lightroomie. Znajdziesz tam kilka naprawdę super pomysłów.

jak robić lepsze zdjęcia - od ich robienia po obróbkę w Lightroomie

05. obróbka to nie dodatek do zdjęcia, tylko jego dalszy ciąg

Pamiętasz, jak przed chwilą mówiłam o tym, żebyś przed naciśnięciem spustu migawki zastanowiła się, dlaczego chcesz zrobić to zdjęcie, co chcesz nim opowiedzieć i  jakie emocje wzbudzić?

To teraz zobacz na tych kilku przykładach, jak to wszystko pomoże Ci w obrabianiu tych zdjęć:

To tylko krótki fragment webinaru, jeśli chcesz obejrzeć go w całości – odezwij się do mnie.

Kończę swoją kawę, Ty swoją też. Śmiejemy się, bo właśnie zdałaś sobie sprawę, że z tego wszystkiego już włączyłaś aparat i masz przynajmniej trzy pomysły na wspólne zdjęcia. Nie takie jak zawsze, szybkie selfie z ręki. Tylko coś, co naprawdę odda klimat chwili: kafejkę, w której siedzimy, ciepłe światło, sączącą się w tle muzykę.

I właśnie o to chodzi. O to, żebyś pokazywała na zdjęciach, jak patrzysz na świat, co Cię porusza, co chcesz zapamiętać. Bo fotografia to nie tylko technika – to Twój sposób opowiadania o tym, co dla Ciebie ważne.

A jeśli chcesz nie tylko robić lepsze zdjęcia, ale też lepiej je obrabiać – wskakuj do kursu obróbki zdjęć w Lightroomie: Ogarnij Lightrooma. Czekam w nim dla Ciebie!

KURS: OGARNIJ LIGHTROOMA

Z tym kursem poukładasz całą swoją pracę ze zdjęciami w 6 tematycznych krokach. Poznasz narzędzia, ogarniesz proces obróbki i zaczniesz ją (wreszcie) robić z głową, a nie metodą prób i błędów.

Bo Lightroom jest fajny, serio. Zwłaszcza kiedy wiesz, co robisz. I po co.